Jacek Kowal

 

Profesja/umiejętność/praktyka:  rzeźbiarstwo, kamieniarstwo artystyczne, stolarstwo, snycerstwo, konserwatorstwo, kolekcjonerstwo

Miejsce zamieszkania:  Poznachowice Dolne

Pan Jacek urodził się w Poznachowicach Dolnych. Ukończył szkołę średnią w Dobczycach oraz studia germanistyczne w Niemczech. Przez 10 lat mieszkał i pracował za granicą (Niemcy) m.in. w profesji związanej z kamieniarstwem oraz renowacją zabytków. Konieczność utrzymania się w obcym kraju stała się początkiem Jego pracy artystycznej. Wykonywał na zamówienie formy użytkowe i meble, łącząc ze sobą różne materiały – drewno, kamień, metal. Tworzył m.in. rzeźby z kamienia do wnętrz i ogrodów. Tam też wystawiał swoje prace (m.in. Frankenthal, Works, Grosskalbach). W 2009 roku częściowo powrócił do rodzinnych stron gdzie niejednokrotnie pomaga w wykonywaniu zleceń bratu Sylwestrowi Kowalowi, który założył firmę Drew-Dłut i jego żonie Monice Kowal. Jednocześnie nadal pracuje jednak na stałe w Austrii. Specjalizuje się w rzeźbie w piaskowcu. W 2010 roku w Galerii „Bakałarz” Biblioteki Pedagogicznej w Myślenicach wystawiał swoje prace wraz z bratową – wspomnianą Moniką Kowal, która pokazała 11 grafik dyplomowych wykonanych techniką linorytu oraz 4 rysunki węglem. Na wspomnianej wystawie znalazło się 6 płaskorzeźb z piaskowca Pana Jacka, każda o bogatej symbolice odwołującej się zarówno do wyobraźni odbiorcy, jak i do tradycji religijnej i mitycznej. Były to głównie twarze w różnych wariantach, a także nowe, autorskie ujęcie herbu Myślenic.

 

 

– Dobrze no to tutaj już zdradzę, bo słyszeliśmy, że Pan zajmuje się też kamieniarką. Czy jest to kamieniarka artystyczna czy rzemieślnicza?

– Artystyczna. Zaczęło się to dosyć dawno. Ponieważ ja wyjechałem na studia do Niemiec, tam tak na prawdę zaczęła się cała historia. Poznałem osobę, która zajmowała się odnową zabytków i tak mnie namówił. Zrobiłem chyba w wieku 20 lat pierwszą rzeźbę i tak zaczynałem dostawać zlecenia za granicą. Nie wzięło się to stąd tutaj, tylko po powrocie z Niemiec zaczęliśmy tutaj właśnie w tym kierunku.

Fragment wywiadu z Panem Jackiem Kowalem